|
1. - "Ości znów mnie rwą na pogodę złą, | D G Znowu podły miałem sen" - | D A Rzekł raz do swej żony śledź zmęczony | D G W wigilijny dzień. | D A D Popłynęli więc na mieliznę, gdzie | D Chcieli wygrzać stare ości. | D h A tu jak na złość sieci rzucił ktoś, | D G No i śledzia tym rozzłościł. | D A D
Ref.: Łaj da dirli ładi dam dirli durli dadi dam | D G D Dirli dudam dirli dam dej | A Łaj da dirli ładi dam dirli durli dadi dam | D G D Dirli dudam dirli dam dej | D A D
2. - "Nie denerwuj mnie, zrzędzisz cały dzień" - Żona śledzia rzekła w gniewie - "Łuska świerzbi mnie, w skrzelach coś mnie rwie, Idź wygarnij tej Kaszebie. Ach co za gbur zarzucił tu Stare sieci by nas złowić. W wigilijny dzień stary truteń chce Słone dzwonka z nas porobić."
3. Wypłynął więc na powierzchnię śledź I nabrał wody w skrzela, Wysadził łeb nad wodę i rzekł: - "Dziadku Budzisz, dziś Wigilia" - Stary Budzisz zły, w knajpie wczoraj był, Przepił wszystko, co zarobił. Jego żona znów tak dopiekła mu, Że chciał w morzu karpia złowić.
4. - "Hej, złota rybko dopomóż szybko" - Dziad rzecze tak do śledzia - "Wracając z targu przepiłem karpia, Więc Ty chodź do kasierza" - - "To chyba żart, ja mam być karp?" - Śledź zjeżył się okropnie - "Daruj bracie, lecz jestem wolny śledź, A nie dzwonko w kwaśnym occie."
5. - "To chyba żart, to ma być karp? Posłuchaj drogi panie: Jestem wolny śledź, jeśli złowisz mnie, To Ci ością w gardle stanę."
|